Witam Was na moim blogu, gdzie będę dzielił się z Wami niezwykłą przygodą związaną z Ayahuascą, ale nie tylko. Jeżeli jesteście ciekawi tego fascynującego doświadczenia, mam nadzieję, że moje spostrzeżenia i historie będą dla Was pomocne i odkrywcze.
Postanowiłem założyć ten blog po to, aby stworzyć miejsce dla tych osób, które nic nie wiedzą o Ayahuascie i chcą dowiedzieć się więcej na jej temat — tak jak ja kiedyś, ale również dla siebie samego, by utrwalić te wspomnienia. Moje wspomnienia i doświadczenia nie pretendują w żadnej mierze na nauczanie czy zachętę, oraz nie mówią, że ty też tak będziesz przeżywał swoją podróż - nic z tych rzeczy. Nie są też nakłanianiem do tej drogi. Myślę, że sam w sobie znajdziesz własną odpowiedź i podążysz tą właściwą. Kto wie, może pewnego dnia nasze drogi się skrzyżują, tak jak dzisiaj, i siądziemy przy ognisku, dzieląc się swoimi historiami. Chętnie wysłucham Twojej :)
Najpierw pozwólcie mi powiedzieć kilka słów o sobie oraz dlaczego zdecydowałem się spróbować Ayahuascy.
Przez wiele lat szukałem swojej ścieżki życia poprzez eksplorowanie różnych duchowych doświadczeń, medytacji oraz systemów wierzeń. Zawsze byłem zdania, że droga ku samopoznaniu nie musi obejmować substancji psychoaktywnych — zwłaszcza tych obarczonych ryzykiem uzależnienia czy negatywnymi skutkami ubocznymi. Dlatego unikałem takich substancji jak narkotyki czy psychodeliki.
Jednak przyszedł moment przełomowy, kiedy moja córka zaprosiła mnie na ceremonię z Ayahuascą. Opowiedziała mi o tym, jak te doświadczenia ją przekształciły, sprawiając, że stała się bardziej pewna siebie i radosna. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że wcześniej brała udział w wielu takich ceremoniach. To skłoniło mnie do refleksji: jeśli miało to tak głęboki i pozytywny wpływ na nią, może nadszedł czas, abym jako jej ojciec, otworzył się na coś nowego? Przecież dzieci często patrzą na świat przez różne pryzmaty i mają szersze horyzonty niż my.
Decyzja o uczestnictwie w tejże ceremonii była dla mnie ważna. Życie dodatkowo zainspirowało mnie filmem Jim'a Carreya, gdzie bohater mówi „tak" każdej propozycji. Od czasu do czasu warto powiedzieć „tak" nowym wyzwaniom bez większego analizowania sytuacji. Postanowiłem więc podjąć to wyzwanie bez dalszego wahania i rozpoczęliśmy planowanie trzydniowej podróży z Ayahuascą.

